Modlitwy,  Modlitwy Świętych

Litania do św. Łucji

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, módl się za nami.
Święta Łucjo, dziewico i męczennico, módl się za nami.
Święta Łucjo, oblubienico Chrystusa,
Święta Łucjo, otwarta na prawdę Bożą,
Święta Łucjo, jaśniejąca mądrością i wiernością prawdzie, módl się za nami.
Święta Łucjo, czcicielko jedynego Boga,
Święta Łucjo, posłuszna natchnieniom Bożym,
Święta Łucjo, ciesząca się łaską świętej wiary,
Święta Łucjo, odważnie wyznająca wiarę świętą, módl się za nami.
Święta Łucjo, ozdobo chrześcijańskich dziewic,
Święta Łucjo, przykładzie mocnej nadziei,
Święta Łucjo, z Bogiem na modlitwie zjednoczona, módl się za nami.
Święta Łucjo, umacniana przez Ducha Świętego w ciężkich doświadczeniach,
Święta Łucjo, przykładzie czystości i męstwa,
Święta Łucjo, cierpliwie znosząca złość oprawców, módl się za nami.
Święta Łucjo, podziwu godny wzorze stałości,
Święta Łucjo, miłująca Chrystusa ponad życie,
Święta Łucjo, składająca krwawe świadectwo swej miłości do Chrystusa,
Święta Łucjo, zbudowanie dla chrześcijan, módl się za nami.
Święta Łucjo, ciesząca się w niebie spełnieniem swoich tęsknot,
Święta Łucjo, ozdobo Kościoła świętego,
Święta Łucjo, chwało bohaterów chrześcijańskich, módl się za nami.
Święta Łucjo, potężna orędowniczko u Boga,
Święta Łucjo, patronko cierpiących,
Święta Łucjo, patronko chorych na oczy,
Święta Łucjo, patronko umierających z Chrystusem. módl się za nami.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K. Do Ciebie, Panie, lgnie moja dusza,
W. Prawica Twoja mnie wspiera.

Módlmy się: Boże, Ty dajesz nam radość ze wspomnienia świętej Łucji, która zostawiła świetlany przykład czystości i męstwa, niech jej zasługi wyjednają nam łaskę wierności Chrystusowi. Który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków.
Amen.

Litania do świętej Łucji – modlitwa, która przynosi światło w ciemności

Zdarzyło Ci się kiedyś wpatrywać długo w ekran i poczuć, że oczy po prostu odmawiają posłuszeństwa? Albo może przyszedł taki dzień, w którym bardziej niż kiedykolwiek wcześniej zrozumiałeś, że widzenie to nie tylko kwestia wzroku, ale też serca? Właśnie wtedy warto sięgnąć po coś, co ma siłę uspokajającą, oczyszczającą i podnoszącą – po litanie do świętej Łucji.

Nie tylko o wzroku – o odwadze, czystości i duchowym widzeniu

Święta Łucja wcale nie była kobietą ze starych obrazków – choć dziś patrzymy na nią przez pryzmat tradycji, jej historia to opowieść o ogromnej sile ducha. Młoda, z bogatej rodziny, żyjąca w czasach, gdy bycie chrześcijaninem oznaczało życie na krawędzi. A jednak miała w sobie tyle odwagi, że zrezygnowała z dostatniego życia, żeby zachować wierność swojemu powołaniu.

Wybrała czystość, oddanie i modlitwę. Odmówiła zamążpójścia, rozdając majątek ubogim, i do końca nie wyrzekła się wiary, choć groziły jej tortury i śmierć. Nie ma w tym taniego patosu – to jest świadectwo, które działa do dziś. I właśnie dlatego modlitwa do świętej Łucji ma w sobie coś poruszającego. To nie tylko słowa – to spotkanie z kimś, kto wiedział, co to znaczy tracić i jednocześnie zachowywać światło.

Litania jak rozmowa z przewodniczką

Kiedy zaczynasz odmawiać litanię, możesz poczuć, że jesteś w rozmowie. Te wezwania, choć tradycyjne, brzmią jak głos, który podnosi na duchu. „Święta Łucjo, dziewico i męczennico – módl się za nami.” To jak szept do kogoś, kto był tam, gdzie boli, kto przeszedł przez ciemność i znalazł światło.

Każde kolejne wezwanie odkrywa inny wymiar tej postaci: jej czystość, siłę, współczucie, męstwo, a także gotowość, by dziś – tu i teraz – stanąć przy człowieku, który czuje się zagubiony. I nie chodzi tylko o fizyczne problemy ze wzrokiem. Chodzi o to, że czasem tracimy zdolność widzenia sensu, nadziei, dobra w codziennych sytuacjach.

Ta modlitwa pozwala odzyskać ostrość. I to nie tylko w oczach.

Dlaczego wracamy do tej modlitwy?

Bo czasem modlitwa musi być powtarzalna. Musi być jak rytm, który uspokaja, jak refren, który wraca, żeby przypomnieć Ci, że nie jesteś sam. Litania do świętej Łucji nie jest magią. Nie trzeba jej recytować w odpowiedni sposób, nie ma ukrytych formuł. Ale działa. Na serce, na umysł, na duszę.

Wracamy do niej, gdy brakuje nam odwagi. Gdy zmagamy się z lękiem. Gdy życie zaczyna nas przytłaczać i nie widzimy już kierunku. W tych chwilach modlitwa staje się czymś więcej niż obowiązkiem – staje się kołem ratunkowym.

Co daje litania w praktyce?

Po pierwsze – poczucie towarzyszenia. Masz świadomość, że ktoś już przeszedł przez podobną drogę i nie tylko nie ugiął się pod ciężarem cierpienia, ale wręcz rozświetlił drogę innym.

Po drugie – pokój. Tak po prostu. Kiedy siedzisz w ciszy, powtarzając słowa litanii, coś w Tobie się porządkuje. Nawet jeśli problem nie znika od razu, przestaje Cię przygniatać.

I wreszcie – światło. Dosłownie i symbolicznie. Bo święta Łucja to nie tylko patronka wzroku. To patronka jasności, wewnętrznego rozeznania, odwagi patrzenia prawdzie w oczy – nawet wtedy, gdy nie jest to łatwe.

Litania do świętj Łucki nie tylko 13 grudnia

Wiele osób sięga po tę modlitwę w dniu jej wspomnienia – 13 grudnia. Ale prawda jest taka, że litania do świętej Łucji sprawdza się w każdej chwili, gdy potrzebujesz duchowego światła. Nie musi być święto, nie musi być specjalna okazja. Czasem wystarczy moment w ciągu dnia, kilka minut ciszy i słowa, które znasz na pamięć albo masz przed sobą.

To może być rano, kiedy wstajesz z ciężkim sercem. Albo wieczorem, kiedy oczy już zmęczone, a dusza jeszcze bardziej. Możesz odmówić ją przed badaniem, przed rozmową, przed decyzją, która Cię przerasta. Albo po prostu – bez powodu. Dla relacji. Dla spotkania.

Modlitwa, która nie traci znaczenia

W czasach, gdy wszystko się zmienia z prędkością światła, litania do świętej Łucji pozostaje jak kotwica. Coś, czego możesz się złapać. Coś, co nie przemija.

Nie trzeba być bardzo religijnym, żeby ją docenić. Wystarczy być człowiekiem. Takim, który czasem się boi. Który czasem traci ostrość widzenia – dosłownie albo metaforycznie. Który potrzebuje przypomnienia, że nawet w największej ciemności można znaleźć światło.

I właśnie dlatego ta modlitwa ma sens. Nadal. Dziś. Dla Ciebie. I dla mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *